Sesja ślubna w Costa Adeje | Emilia & Paweł
Co sądzicie o sesji zdjęciowej w prezencie ślubnym? Według mnie to doskonały pomysł. Prezenty ślubne… można by o nich dużo pisać. Najbardziej „uniwersalnym”, choć chyba jednym z najmniej oryginalnych jest – co tu dużo mówić – gotówka :) Są jednak osoby, które chcą wręczyć świeżo upieczonym małżonkom bardziej niezwykły prezent ślubny. I takim oryginalnym podarunkiem jest sesja zdjęciowa – prezent, którego efekty zostają z parą młodą na długie lata. W przypadku Emilii i Pawła takim prezentem okazała się być sesja ślubna w Costa Adeje na Teneryfie, którą miałem przyjemność dla Nich wykonać.
Jak to wyglądało? W dniu ślubu Emilii i Pawła grupa przyjaciół sprawiła Im niespodziankę wręczając zaproszenie na sesję fotograficzną na Wyspach Kanaryjskich, dokąd Nowożeńcy udawali się w podróż poślubną. Emilia i Paweł na Teneryfie pojawili się na początku października.
Październik to bardzo dobry czas na wizytę na Teneryfie. Kiedy do Polski przychodzi jesień, niższe temperatury, a z czasem jesienne szarugi, na Teneryfie wciąż panuje lato. Szczyt sezonu turystycznego jest już za nami, liczba turystów zmniejsza się, a wraz z ich odpływem można liczyć na niższe ceny. Pogoda jest jednak wciąż doskonała, a temperatura wody w oceanie należy do najwyższych w ciągu całego roku. Wyjątkowo ciepłe są także noce – temperatury są równie wysokie lub niewiele niższe od tych w środku lata.
Sesja zdjęciowa w prezencie
Na plener umówiliśmy się z samego rana w najbardziej prestiżowej części Costa Adeje, przy plaży del Duque, uznawanej za jedną z najpiękniejszych na Teneryfie, która o tej porze była jeszcze pusta. Na ciągnącej się wzdłuż plaży promenadzie sporadycznie pojawiali się spacerowicze i osoby uprawiające poranny jogging. Po kilku chwilach spędzonych na plaży przenieśliśmy się na wciąż pustawą promenadę, która powoli zaczęła tonąć w blasku porannego słońca. Promenada i okoliczne alejki zapełniały się z wolna spacerowiczami. My natomiast udaliśmy się na skalny cypel, na którym wznosi się El Castillo del Duque, okazała rezydencja i jeden z symboli Costa Adeje.










Naszą krótką, nieco ponad 40-minutową sesję zakończyliśmy pod palmami po drugiej stronie skalistego półwyspu. Jeśli także Wam marzy się sesja ślubna w Costa Adeje lub innym miejscu na Teneryfie, zachęcam do skontaktowania się ze mną i podzielenia swoimi pomysłami :)